A w sercu ciągle maj

Kabaret Starszych Panów to rozrywka najwyższej klasy, rozrywka z kategorii: takich kabaretów już dzisiaj nie ma.

Ale przecież od początku nostalgia grała tam znaczącą rolę. Jeremi Przybora jako potomek rodziny szlacheckiej, który odebrał gruntowne przedwojenne wykształcenie zarówno w słowie jak i wyglądzie wskrzeszał archetyp męskiej elegancji.

Wszystko to w niezrównanej formie muzycznej, nad którą czuwał Jerzy Wasowski żonglujący stylami i tonalnymi zmyłkami powodującymi salwy śmiechu. Ponieważ bon moty to nie wszystko: elegancja utworów kabaretowych osnuta jest wokół ponadczasowych aranżacji.

Formuła programów była nie skeczowa, ale serialowo-telewizyjna: na ekranie pojawiały się wielkie gwiazdy ówczesnej sceny teatralnej, które odpowiadały spójną fabułę. Historię za każdym razem igrającą z groteską oraz wprowadzającą na scenę postaci wyjęte z Gałczyńskiego: ale bardziej określone obyczajowo i komentujące obyczajowość Polek i Polaków.

O tym wszystkim: fabularnym kabarecie komediowym, byciu taktownym mężczyzną i nieśmiertelnych songach duetu Przybora/Wasowski „wespół w zespół” porozmawiam z Krzysztof Ciach w Macondo.
Już jutro o 18:00, serdecznie zapraszamy.


rys. Lena Czerniawska

Tekst przygotowany na okoliczność spotkania o serialach w Macondo [link]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *